Vesna Lorenc

Szczęście - w poszukiwaniu Świętego Graala

Będąc na długich wakacjach w ukochanym miejscu, myślę nieraz o uczuciu szczęścia. Kiedy mi towarzyszy? I czym dla mnie jest. Następnie, gdzie go szukać? W sobie czy poza sobą? I czy w ogóle trzeba go szukać, bo wtedy przecież przegapiamy to, co nam dane w chwili obecnej.

Nieraz poszukiwanie szczęścia jawi mi się jak poszukiwanie Świętego Graala. Będę szczęśliwy / szczęśliwa, kiedy.... I tu pojawia się lista warunków: - będę szczuplejsza, będę bardziej wysportowany, będę lepiej zarabiać, wyjadę na wakacje. Albo kiedy "będę szczęśliwy/wa!". Ale kiedy to jest?

Pytanie coachingowe: Kiedy odczuwasz szczęście? Po czym rozpoznajesz, że jesteś w tym stanie?

Zadając to pytanie na profilu FB otrzymałam dość ciekawą odpowiedź – „kiedy nie chcę zmieniać danej chwili“. Ja bym jeszcze zmieniła tę wypowiedź na wydźwięk pozytywny – kiedy chcę, żeby dana chwila trwała wiecznie.

Uczeni podają wiele przepisów na szczęście. Według niektórych badań ludzie czują się szczęśliwi, kiedy są spełnieni i czują sens bytu. Do mnie ta teoria przemawia. O ile krótkofalowo mogą mnie zadowolić małe przyjemności, jak słońce, woda, czyiś uśmiech, nowy ciuch, to globalnie w dłuższej perspektywie, odczuwam szczęście, kiedy robię coś, czego widzę pozytywne efekty i w czym widzę absolutny sens.

To, co mnie cieszy, że nad szczęściem możemy pracować. Badaczka Sonja Lyubomirsky sformułowała następujących 12 aktywności, które dają poczucie szczęścia. Oto i one:

  1. Wyrażaj wdzięczność – nie ona pierwsza zauważyła tę zależność. Badania pokazują, że ludzie, którzy pomagają innym są z zasady bardziej szczęśliwi.
  2. Ćwicz optymizm – mistrzem w tej sztucę jest Seligman, można zacząć od książki „Optymizmu można się nauczyć”;
  3. Zwalczaj skłonność do zamartwiania się – to z obecnym obciążeniem kulturowym ciężko sobie wyobrazić, ale ćwiczenia czynią cuda – zacznij od dzisiaj;
  4. Ćwicz akty życzliwości – pamiętasz ‘magiczne’ słowa z dzieciństwa? Używaj je częściej; nie wymaga to dużo wysiłku, a od razu będzie przyjemniej Tobie i innym;
  5. Zacieśniaj relacje z ludźmi – czy w dobie i-wszystkiego w ogóle jeszcze to potrafimy? Warto próbować;
  6. Ćwicz zaradność – jak napotkasz problem, zanim przystąpisz do działania wymyśl co najmniej 3 możliwe rozwiązania, one na pewno w Tobie są, pozwól sobie je odkryć;
  7. Wybaczaj – w filozofii wschodu ten akt ma zaszczytne miejsce, pora abyśmy my – ludzie zachodu, również tę lekcje przyswoili;
  8. Rób to, co naprawdę Cię wciąga – vide, kiedy czuję sens i spełnienie;
  9. Czerp radość z życia – zauważaj drobne radości – to one czynią całość, ostatnio na FB jest dość popularne wciąganie w grę dzielenia się 3 dobrymi rzeczami, które nas spotkały danego dnia i bardzo mi się ta praktyka podoba!
  10. Realizuj cele z zaangażowaniem – łatwo powiedzieć, ale trochę trudniej wykonać, ale cóż – czemu służy coaching ;)
  11. Praktykuj religie, rozwijaj się duchowo – mnie zdecydowanie jest bliższy rozwój duchowy w tym punkcie, tak czy owak – praktyka duchowa daje sens sama w sobie;
  12. Dbaj o ciało – w zdrowym ciele zdrowy duch, w myśl idei rozwoju integralnego Just Be, należy spojrzeć na człowieka holistycznie i dbać o każdą sferę swojego istnienia – ciało, myśli, psyche i duszę, dopiero wtedy osiągniemy stan harmonii, inaczej stan szczęścia.

*więcej o szczęściu w sierpniowym numerze Charaktery

Zamykając powyższe dywagacje, warto zastanowić się nad ideą Osho, który twierdzi, że radośni ludzie nie muszą medytować, bo oni są w permanentnym stanie medytacji.

Dążmy zatem do tego, aby być w takim stanie, jak najczęściej się da!


Subscribe: facebook | Just Be | linkedin